Odciągi do masztu

Poniżej przytoczone zostały wiadomości z Listy Dyskusyjnej SPDXC, dotyczące tematu odciągów do masztu. Dyskusja miała miejsce w lutym 2017, ale zawarte w niej informacje są na tyle ciekawe i cenne, że poniżej publikujemy je jako materiał, który może przydać się w przyszłości wielu zainteresowanym osobom. Poszczególne wypowiedzi są przytoczone z zachowaniem ich chronologii. 

SP5ES (Marcin): Czy ktoś ma jakieś doświadczenia z odciąganiem kratownicy stalowej odciągami na linach zrobionych z plastików (Dacron, kevlar, poliester) Czy to działa? Co z wyciąganiem się lin?

-.-

SP1NY (Mirek): Linka kevlarowa Dyneema ma minimalny współczynnik rozciągania. Może być stosowana zastępczo zamiast stalówek w takielunkach jachtów. U mnie takie linki trzymały 6m rury na dachu przez kilka lat. Nie wiem, jak z większymi konstrukcjami. Sam stoję przed podobnym dylematem.

-.-

K1CC (Ryszard): W USA najpopularniejsza linka jest Phillystran (www.phillystran.com). Jest na rynku od wielu lat i produkuje linki do różnych zastosowań (statki, kopalnie, itd.).   Należy zwrócić uwagę, czy mają własne zakończenia, co jest bardzo ważne, bo nie odpowiednie zakończenie może stworzyć nadzwyczajne stresy w materiale.  Przy instalacji takich lin często daje się stalowy odciąg od ziemi do wysokości 3-5 metrów dla zabezpieczenia przeciwko ucięciu lub pożarowi przy ziemi.

Przy wyborze producenta, ja bym szczególną uwagę zwracał od odporność ultrafioletową. Czy  produkt jest wystarczająco długo na rynku i producent może udowodnić trwałość linki na słońcu? W zeszłym roku W3LPL stracił jedną kratownicę, kiedy przeszedł cyklon. Powód awarii tej jednej kratownicy co spadła to były odciągi, które były z materiału Kevlar i były bardzo osłabione od promieniowania słonecznego, jak się później okazało. Dla mnie to byłoby bardzo ważne kryterium, jeżeli kratownica ma stać wiele lat.

-.-

VE3PND (Mariusz): Wszystkie materiały plastikowe „płyną”. Nie ma na to rady. W wyniku ciągłych naprężeń, nawet stałych, zaczynają grać role zmiany temperatury. Materiał, który zostanie rozciągnięty podczas wzrostu temperatury, nigdy nie wróci do stanu wyjściowego podczas ochłodzenia. Przy zmianach naprężeń materiał nigdy nie wróci do stanu wyjściowego. Mnóstwo różnych procesów fizykochemicznych tu zachodzi, a nauka, która się tym zajmuje to „rheology” (pol.: reologia). Reasumując, osobiście nigdy nie używałbym jakichkolwiek plastików na odciągi. Za długo pracuje zawodowo z materiałami. Do tego dochodzą nieodwracalne chemiczne  zmiany w materiale pod wpływem UV, powodujące utratę podatności/giętkości i w końcu pękanie. 

Jak długo? Kilka lat.  Zostawcie sobie plastiki na linki do anten drutowych, które można szybko i łatwo wymienić.

-.-

K1CC (Ryszard): Zgadza się, Mariusz, ale firma Phyllistran ma je na rynku wiele lat i są powszechnie używane w instalacjach antenowych komercyjnych.  Nie wiem, jaka jest ich trwałość, może co X lat je wymieniają komercyjnie, nie interesowałem się tym.

Co do rozciągnięcia, rozwiązanie byłoby mieć stalową linę blisko ziemi (jak opisywałem) z możliwością dociągnięcia ("turnbuckle") odciągu. Stalowe liny też się rozciągają (oczywiście w mniejszym stopniu) i powinno się je sprawdzać od czasu do czasu. Najpopularniejsze przyrządy profesjonalne do tego celu to urządzenia firmy Loos (https://www.dxengineering.com/search/product-line/loos-professional-guy-line-tension-gauges). Na pewno jest coś podobnego w Europie.

Te nieprzewodzące linki maja dużo zalet, jeżeli się chce zachować ładną charakterystykę anten. Ale jak we wszystkim, "coś za coś".  I nie są tanie...

-.-

VE3PND (Mariusz): Metale mają w swojej charakterystyce liniowy zakres modułu Younga (pierwsza część wykresu, po czym już nie jest to liniowe), co oznacza, że odkształcenie w tym początkowym zakresie  wraca do punktu wyjściowego po odjęciu naprężenia.  Linka stalowa rozciąga się, ponieważ jest skręcona, ale w końcu następuje stabilizacja. Plastiki maja to samo a do tego nieodwracalne zmiany struktury i to jest przyczyna:  tkwi ona w strukturze materiał, która nie jest sieciowa (metale), a włóknista‎, złożona z całego zakresu wymiarowego polimerów. Plastiki będą wymagały ciągłych dopasowań do momentu aż nie pękną. Zachowanie plastików jest określone/modelowanie przez tzw. time/temperature superposition,  to część wiedzy wynikającej z reologii. Obojętnie co producent wam obiecuje, fizyki nikt nie przeskoczy. Przygotujcie się na zmianę odciągów plastikowych co kilka lat.

 -.-

K1CC (Ryszard): Phyllistran ostrzega przed nieodwracalnym rozciągnięciem w biuletynie technicznym  -- http://www.phillystran.com/Resource_/PageResource/301.pdf i inne, zależnie od liny. Linki muszą być wymieniane co jakiś czas według rekomendacji producenta, zależnie od aplikacji. I jak producent ostrzega, nie jest to na podstawie wyglądu liny, bo te zmiany co Mariusz opisuje nie są widoczne dla oka.

Moje stalowe odciągi instalowałem 34 lata temu i już wtedy były używane, wiec kto wie ile mają lat.   Dla nich wyraźnie nadszedł czas wymianę, bo są zardzewiałe. Kratownica też rdzewieje...

 

 

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Członkowie SP DX Clubu (losowe zdjęcia z galerii):

Początek strony